Kultura na talerzu

GRILLUJESZ ?

Grillowanie to prawdopodobnie jeden z najbardziej ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu przez Polaków. Ledwo pojawiło się pierwsze słońce, a już wokół pełno pytań – kiedy grillujemy? może grill nad Wartą? Skąd bierze się w nas ta potrzeba i tęsknota za ogniem? Dlaczego z antropologicznego punktu widzenia ogień jest dla nas tak ważny?  

POWSTANIE HOMO GASTRONOMICUS – JAK OGIEŃ STWORZYŁ CZŁOWIEKA?

Pytanie, kiedy w historii ludzkości zapłonęły pierwsze ogniska, rozpala archeologów, bo panowanie nad ogniem zwykliśmy uważać za to, co odróżnia nas od zwierząt. Za ogniem, ludźmi czynić ma nas gotowanie.

Prymatolog Richard Wrangham opracował historię ewolucji naszego gatunku. Uczony opierając się na świadectwach archeologicznych, biologicznych i antropologicznych dowiódł, iż przełomowym momentem  w ewolucji gatunku ludzkiego było odkrycie ognia, a co za tym idzie, przejście naszych przodków z diety surowej na gotowaną.

Homo erectus przystosował się do jedzenia miękkiego, ugotowanego pokarmu. Doszło do zmian na poziomie biologicznym, otóż – zęby, usta i szczęka zaczęły się zmniejszać, a mięśnie do przeżuwania osłabiły się. Ostatecznym efektem tych przemian były narodziny Homo Sapiens, który potrafił nie tylko gotować, ale zaczął również rozwijać umiejętności społeczne i dostosowywać się do wspólnego spożywania posiłków. Najbardziej ceniony współczesny antropolog mówi mi, że: „u zarania ludzkości stał nie Człowiek-Łowca, a Człowiek-Kucharz” , co cieszy mnie niezmiernie i łechce moje próżne serce.

ROZPAL WE MNIE MĘŻCZYZNĘ – OGIEŃ A PŁEĆ

Nie tylko Polacy kochają grillowanie. Amerykańskie filmy familijne, które oglądałam w dzieciństwie, wyryły w moim mózgu obraz „typowej amerykańskiej rodzinki”, czyli takiej, która wspólnie spędza czas na barbecue w fantazyjnym ogrodzie, gdzie przy grillu stoi gospodarz domu, a „jego pani” z lampką wina w domu przygotowuje sałatkę. Znana klisza – mężczyzna zakorzeniony w świecie zewnętrznym, kobieta udomowiona. Koncepcja, w której mężczyzna przy ogniu, jest liderem społeczności, który rozdziela dobra w grupie jest wciąż kultywowana. Wystarczy, że spojrzę ze swojego rodzinnego domu na swój ogródek, czy ogród sąsiadów – ogromne szczypce grillowe dzierżone przez mężczyznę, niczym dzida przez człowieka pierwotnego. Może to takie czasy!? Trzeba dać szansę, aby chłopiec rozpalił w sobie mężczyznę, nawet jeżeli miałoby to się odbyć tylko w sferze atawistycznych tęsknot za silnym archetypem męskości…Chłopięce marzenie z dzieciństwa się nie ziściło – strażakiem nie został, to niechże, chociaż ten grill ukoi jego zwęglone serce i ambicje. 

Dość uszczypliwości.

Nie ma co dolewać oliwy do ognia.

Ja przecież lubię doceniam mężczyzn. 

OGIEŃ A WALKA Z RASIZMEM

W serialu dokumentalnym Cooked Michael Pollan wspomina o roli, jaką odegrał ogień na plantacjach tytoniu.  Liście tytoniu trzeba było zebrać bardzo sprawnie, aby nie przegapić momentu, w którym są one idealne do suszenia, czasu było mało, dlatego przy zbiorach wspólnie pracowali biali i czarni. Po ciężkiej pracy rozpalano ognisko i gotowano, był to jedyny moment, gdy biali i czarni wspólnie siadali przy stole.

 

Ogień to interesujący fenomen. Już w lutym rozpalałam z przyjaciółmi ognisko i zauważyłam, iż dla wielu z nas jest to magiczny rytuał. Wychowana w domu z piecem kaflowym i ogniem tlącym się przez całą noc. Tęsknię za tym. Szczególnie teraz, kiedy w swoim mieszkaniu ogień mam jedynie w zapalniczce i ewentualnie w wieczornej świeczce. Ogień znika z naszych domów – coraz częściej gotujemy na elektrycznych płytach indukcyjnych.

Może, właśnie z powodu tej tęsknoty warto zainaugurować sezon grillowy!

Niechaj się pali!

You Might Also Like

Leave a Reply